„Jej kilka intymnych sekretów wbija w fotel!”: Elżbieta Jaworowicz wolałaby o tym nie mówić

Pojedyncze sprawy z jej życia prywatnego, o których wieści przedostały się do mediów, mogą jednak wzbudzić niemałe zaskoczenie jej wiernych fanów.

Pierwszy odcinek “Sprawy dla reportera” wyemitowany został w połowie września 1984 r. Wtedy po raz pierwszy widzowie mieli okazję poznać dziennikarski fenomen Elżbiety Jaworowicz.

Choć przez lata w TVP zachodziło wiele zmian, w tym także w samym kierownictwie, “Sprawa dla reportera” okazała się ponadczasowym hitem wśród polskich programów interwencyjnych.

Charyzmatyczna osobowość prowadzącej oraz poruszające ludzkie dramaty w nim przedstawiane okazały się czynnikami stale przyciągającymi przed ekrany telewizorów rzesze telewidzów. Jak podaje portal Wirtualnemedia.pl, jeszcze we wrześniu ub.r. nowe odcinki „Sprawy dla reportera” śledziło średnio 2,46 mln osób.

Przez lata Elżbieta Jaworowicz budowała konsekwentnie wizerunek dziennikarki niezwykle dociekliwej, wrażliwej, ale i nieustępliwej w swoich reporterskich poszukiwaniach.

Potrafiła budzić emocje, choć nie zawsze pozostawała poza ich oddziaływaniem. Jej dziennikarskie interwencje przyczyniły się do rozwiązania wielu spraw mających związek z działaniem rozmaitych instytucji.

Formuła jej programu, podzielonego na część prowadzoną w studiu oraz w terenie, sam wystrój studia, a nawet charakterystyczne ułożenie nóg prowadzącej (którego nauczyła ją podobno Irena Dziedzic) stały się niezwykle rozpoznawalne po ponad 30 latach emisji. Sama Jaworowicz zapracowała sobie na przydomek „niezatapialnej damy”.

Z drugiej strony sposób przedstawiania przez nią poszczególnych sytuacji może budzić kontrowersje. Prezenterka doczekała się nawet stowarzyszenia “Stop Nierzetelni”, w którym zrzeszyły się osoby uznające się za pokrzywdzone na skutek jej działań.

Bez wątpienia prowadząca programu “Sprawa dla reportera” należy do tych sławnych osób, które pilnie strzegą swojej prywatności. Choć w świecie show-biznesu funkcjonuje już od dekad, wciąż niewiele wiemy na temat jej życia prywatnego. Gwiazda TVP pilnie strzeże swoich spraw osobistych. Przedstawiamy fakty na jej temat, które z pewnością Was interesują.

Niedoszła polonistka

Elżbieta Latawiec urodziła się w 1946 r. w Nisku, małym miasteczku na Podkarpaciu. Kiedyś w jednym z wywiadów przyznała, że jej pochodzenie stanowiło dla niej kiedyś źródło kompleksów.

-Przyjechałam zdawać egzamin na polonistykę. Usiadłam w sali i zaczęłam podziwiać tę kolorową, pewną siebie młodzież… Poczułam się prowincjuszką, ale później zrozumiałam, że prowincja bywa w nas, a nie zależy od miejsca urodzenia – zwierzyła się.

Przebiegły fortel

Młoda Elżbieta Latawiec wychowywała się w Stalowej Woli. Marzyła o pracy w Warszawie. Aby dostać się na Instytut Dziennikarstwa w stolicy, przyszła prowadząca „Sprawy dla reportera” zadeklarowała w jednym z formularzy chęć przystąpienia do organizacji młodzieżowej. Później jednak nie zrealizowała tego zamiaru, przez co – jak sama wspomina – przysporzyła sobie niemałych problemów.

Talent prezenterki

Jeszcze w trakcie studiów udało jej się wygrać konkurs organizowany przez Telewizyjny Ekran Młodych, popularny młodzieżowy program TVP. Została wtedy prowadzącą kącika mody.

Dwa nieudane małżeństwa

Wiadomo, że wiele lat tamu Elżbieta Jaworowicz była żoną znanego biznesmena. Później wyszła za rajdowca Lecha Jaworowicza, po którym zachowała nazwisko. W 2010 roku wzięła ślub z pułkownikiem Eugeniuszem Mleczakiem.

Romans z piosenkarzem

Elżbieta Jaworowicz ma za sobą też burzliwy romans ze znanym piosenkarzem Wojciechem Gąssowskim, wykonawcą utworu „Gdzie się podziały tamte prywatki”.

Obecny mąż

Z obecnym mężem Jaworowicz poznała się 23 lata temu podczas uroczystości wręczenia dyplomów Benemerenti. Zanim wyszła za niego w wieku 64 lat, pozostawała z nim w nieformalnym związku przez 15 lat.

Nietypowe zainteresowania

W czasie wolnym Elżbieta Jaworowicz lubi jeździć na nartach i grać na korcie tenisowym. W kręgu jej zainteresowań znajduje się też opera.

.

Share